Do napisania tego wpisu skłoniła mnie pewna animacja. Zanim dowiedziałem się, że to 3D żyłem w przekonaniu, że mam do czynienia ze zwykłym ładnie złożonym filmem. Rzeczywistość okazała się być zupełnie inna i jakże zaskakująca. Oglądając ten film za pierwszym razem kilka tygodni temu zazdrościłem człowiekowi, że ma dostęp do tak fajnych miejsc, że może wejść w spokoju sfilmować, to co chce potem na spokojnie sobie to złożyć i pochwalić się swoim dziełem.
Przysłowiowa szczęka opadła mi jak trafił do mnie drugi film z produkcji tego pierwszego. Okazało się, że 95% filmu to 3D! Mój podziw dla włożonej pracy, niesamowitego wyczucia światła, renderingu i w ogóle całej postprodukcji trwa nadal. Z czystym sumieniem twórcę tego dzieła nazywam mistrzem 3D. Z racji wykonywanego zawodu oraz moim pozazawodowych zainteresowań oglądam sporo materiałów 3D, postprodukcyjnych, making of, itp. I takiego odwzorowania rzeczywistości jeszcze nie widziałem.
Na jednym z forum w którym biorę udział większość wypowiadających się w temacie podpisuje się pod tym stwierdzeniem, iż rendering i obróbka końcowa jest na najwyższym poziomie pracy z 3D.
Oddaję Państwu przyjemność oglądania tego dzieła, które niejednego zachwyciło doskonałością.
Oryginalny film
The Third & The Seventh from Alex Roman on Vimeo.
Tutaj making of z filmu dla niedowiarków ![]()
Compositing Breakdown (T&S) from Alex Roman on Vimeo.
Tagi: 3D, after effects, animacja, making of
Udostepnij
