Zabieg Marcina przebiegł pomyślnie. Szybko wróciliśmy do domu, a Marcinowi nie doskwierały żadne dolegliwości.
Udało mi się być na przedstawieniu Natalki. Bardzo się wzruszyłam. Mała wytrzymała na scenie do końca. Dopiero, gdy dzieci zaczęły z niej schodzić rozpłakała się. Wierszyka nie powiedziała i raczej była obok przedstawienia niż w jego ferworze
Niemniej jednak czy ktoś by mi uwierzył, czy sama bym uwierzyła rok temu, że Natalka będzie występować w jasełkach? Piękny aniołeczek z tej mojej córeńki najpiękniejszy!
Jak duże to było dla niej przeżycie pokazały nam 3 kolejne przepłakane przez sen noce. Choć pewna mądra głowa podszepnęła mi, że ta jej niespokojność może mieć też związek z zabiegiem Marcina, bo przecież bez wątpienia Natalka wyczuwała panujące podskórnie w domu napięcie. Bliźniaki podobno tak mają
Wczoraj Natalka wyruszyła na swój pierwszy bal i choć trwał on tylko 2 godzinki, kolejne 4 mieliśmy w domu rozdrażnionego dzikuska, który na wszystko i wszystkich warczał. Tak to już jest z Natalką kochającą harmonię, niezmienność, rutynę.
Dziś dotarły do nas tablice, które ostatnio zamówiliśmy dzieciakom w ramach doskonalenia ich warsztatu grafomotorycznego. Nawet tatuś dostał w prezencie urodzinowym piękne obrazki narysowane na nowym sprzęcie.
A poza tym rutyna, terapia, sekwencje domowe, rehabilitacja (okupiona płaczem z powodu bólu) i charmider jaki niesie z sobą zabawa dwójki niesposkromionych skrzatów. Na szczęście pozbywam się przybytku w poniedziałek, bo Marcin dostał pozwolenie na pójście do przedszkola od poniedziałku. Chyba będę słuchać ciszy
taki mam deficyt.
W fundacji mają dużo roboty, bo strasznie odwlekają w czasie refundowanie faktur. Tym samym my stoimy w miejscu, bo jednak trudno nam tak wydawać własne ograniczone środki i czekać długo na zwrot…
Blog ten powstał w celu pomocy wspaniałemu dziecku jakim jest Natalka Wiśniewska. Za każdą pomoc w naszą stronę serdecznie dziękujemy. My wiemy, że nasze dziecko można przywrócić światu a jej samej dać normalne życie, mamy na to dowody. Lekarze są zgodni, że temu dziecku można pomóc! Dlatego tak ważna jest praca z Natalką przez cały czas.
kasiatko84
30 sty 2010 o 10:34
Rzeczywiście, to najpiękniejszy aniołek! Cieszę się, że wszystko poszło ok, szczególnie jeśli chodzi o zabieg Marcina. Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę :*
Agusia
30 sty 2010 o 14:29
Natalka to rzeczywiście najpiękniejszy Aniołeczek:) A uśmiech Marcinka potwierdza chyba zdrówko:) Tego Wam życzę.
Agha
30 sty 2010 o 15:34
Super! Bardzo sie cieszę, że sie wyszystko udało Kasiu. Ściskam mocno
Agi
30 sty 2010 o 17:47
jakie piekne auto!
Animka
30 sty 2010 o 19:20
Cudowna Natalka i cudownie, ze się wszystko u Marcinka udało
))
Grala
30 sty 2010 o 21:05
Wspaniały występ
A auto bardzo futurystyczne. Chcę takie
Pozdrowionka
G.